Dzisiejsza sobota minęła bardzo szybko. Rano poleniuchowałam przed telewizorem, a potem zabrałam się za porządki, jak w każdą sobotę bywa. Jak zawsze musiało przydarzyć się coś niechcianego, a mianowicie połamałam swojego aniołka z masy solnej. Dostałam go na prezezent, jest śliczny i dużo dla mnie znaczy, dlatego postaram się go jakoś posklejać... Po porządkach wyszłam z domu do znajomych, było zabawnie.
moim dzisiejsi towarzysze:
a to artystyczna piana z płynu do paneli:
Ustawię jeszcze automatyczne posty na pózniej, bo teraz czeka mnie dłuuuga kąpiel. A wieczorkiem finał Mam Talent, do zobaczenia ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za każdy komentarz ♥ spam i obraźliwe komentarze nie będą tolerowane.