Hej!
Do południa byłam w szkole, a później musiałam załatwić pewne sprawy. Nie mam żadnych zdjęć, stroju, ani nic, więc postanowiłam,że dodam posta tematycznego. Kiedyś już na jakimś blogu, chyba Lucy, widziałam takiego posta, bardzo mi się spodobało jego przesłanie.
Malować się, czy nie malować?
Moje zdanie jest takie, że w wieku 13 lat nie powinno się tego robić z przesadą. U nas w szkole, są takie dziewczyny, co nakładają tonę tapety, a w ogóle nie jest to im potrzebne. Poza tym, od tego roku dyrekcja zabroniła makujażu i malowania paznokci. Ja w ogóle się nie maluję, używam tylko produktów do pielęgnacji twarzy. Ale o tym kiedy indziej. Jeśli mam jakąś ważniejszą okzaje, np. wesele, chrzciny to kuzynka kosmetyczka mnie maluje. Ale tak na co dzień nie robię tego, w ogóle mi się nie chcę. Na zabawy czy dyskoteki szkolne też tego nie robię, co najwyżej tusz do rzęs. Wiadomo, jeśli będę starsza, to zacznę to robić, na pewno jakiś matujący puder i tusz. Ale to wszystko stopniowo ;)
A więc nie polecam malowania się w tak młodym wieku, bo znam parę przypadków:
-dziewczyna malowała się od 4 klasy i jak raz przyszła bez makijażu to wyglądała jak potwór,
- w 5 klasie nauczycielka kazała mojej koleżance zmyć makijaż, ta później miała nieprzyjemności, no i też wyglądała inaczej
Ja osobiście lubię siebie naturalną, ale też wymalowaną. Makijaż to dla mnie w tym wieku coś takiego "odświętnego" , na "specjalną" okazję.
Czas spakować się do szkoły i wziąć kąpiel. Dobranoc! <3 Niżej moje zdj. bez makijażu:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za każdy komentarz ♥ spam i obraźliwe komentarze nie będą tolerowane.